Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WŁOSY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WŁOSY. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 sierpnia 2014

CZARNE MYDŁO BABUSZKI AGAFII

Witajcie,

ostatnio mam ciężki okres - dużo pracy, problemy, nienajlepszy stan zdrowia, śmierć mojego kota i bycie słomianą wdową od poniedziałku do piątku. Mimo dość późnej pory, postanowiłam jednak napisać post. Następny będzie o lipcowym denku i do tego czasu chciałam Wam przedstawić moją opinię na temat Czarnego Mydła Babuszki Agafii. Zapraszam.


Przedstawiać produktu chyba nie muszę. Przejdę od razu do pierwszych wrażeń. 
Na początek spodobał mi się zapach - bardzo ziołowo - kwiatowy i naturalny. 
Przypadła mi do gustu również konsystencja - pasta w formie żelu, ciągnąca się jak guma. Dzięki niej mydło było niesamowicie wydajne. Wystarczyła odrobina kosmetyku, aby uzyskać myjącą piankę i efekt świeżości oraz czystości. 



Zdecydowałam użyć mydła na wszelkich możliwych płaszczyznach i wykorzystać do testów także mojego narzeczonego. Jak wypadły testy?
Najbardziej liczyłam na spektakularny efekt w pielęgnacji włosów. Czytałam, że nieźle radzi sobie z ŁZS, świądem i łupieżem. Niestety podczas mojej walki z zaostrzonym stanem choroby nie spisało się najlepiej. Wręcz przeciwnie, wszystkie objawy nasilały się. Co więcej, plątało włosy i sprawiało, że stawały się matowe i tępe w dotyku.
Przy myciu ciała mydło także nie sprawdziło się najlepiej. Po pierwsze: pojawiał się problem z aplikacją kosmetyku na mokre ciało - często po prostu spływał do wanny, a jak już udało się odpowiednio go nałożyć, nie przynosił większych rezultatów. 
Czarne mydło nie spisało się także w przypadku zapalenia mieszków włosowych. Nie ograniczyło, ani nie zapobiegało problemowi. 
Na koniec działanie na twarzTutaj spisało się najlepiej. Dobrze oczyszczało, ograniczyło niedoskonałości i zaskórniki. Jedynym minusem była skłonność do przesuszania.
Z całości najlepiej natomiast oceniam opakowanie. Bardzo estetyczne, wygodne w użytkowaniu, umożliwiające zużycie kosmetyku do końca.



Podsumowując jestem trochę rozczarowana. Po tak wielu pozytywnych opiniach oczekiwałam od tego mydła wiele, a nie dostałam z tego prawie nic. Jak widać, każdemu służy co innego. Mam jedynie satysfakcję, że wypróbowałam :)
Mydło kosztuje około 50 zł za 500 ml.

Dajcie znać jak spisywało się u Was?
Buziaki,
Ania


piątek, 18 lipca 2014

STIEPROX Szampon leczniczy | czyli moje wybawienie!

Witajcie,

pogoda piękna, żar leje się z nieba, a ja chora. Nie poddaję się jednak, kuruję i liczę, że jakimś cudem do jutra mi przejdzie. Nie chciałabym, aby spływ kajakowy Drawą przeszedł mi koło nosa. Trzymajcie kciuki. 
Ja jednak nie o tym. Jak zapewne wiecie cierpię na Łojotokowe Zapalenie Skóry (chociaż ostatnich kilka lat żyłam w przekonaniu, że to Atopowa wersja). Objawy choroby od jakiegoś czasu widoczne były praktycznie wyłącznie na głowie. Wcześniej stosowałam Head & Shoulders i nie było większych problemów. Gdy jednak postanowiłam go odstawić i wreszcie mieć swobodę w doborze szamponów zaczęłam przechodzić przez piekło. Ciągle zmagałam się z łupieżem, grudkami i świądem.  Aż udałam się do dermatologa i ten przepisał mi właśnie Stieprox


Zacznę od najmniej przyjemnej kwestii, czyli ceny i dostępności. Można go nabyć jedynie na receptę. Koszt buteleczki o pojemności 100 ml to 50,98 zł. Przy stosowaniu dwa razy w tygodniu buteleczka wystarczyła na jakieś półtora miesiąca.
Leczniczy szampon zawiera cyklopiroks z olaminą, które działają przeciwgrzybiczo. Zwalcza grzyby z rodzaju Pityrosporum, które są główną przyczyną łupieżu i łojotokowego zapalenia skóry. Charakteryzuje się także działaniem przeciwzapalnym. Przeznaczony wyłącznie do owłosionej skóry głowy.


Konsystencja jest dość gęsta, dzięki czemu nie spływa z rąk i wystarcza odrobiona, aby uzyskać pianę. Łatwo się rozprowadza i dobrze myje. Spisuje się w tej kwestii lepiej niż niejeden szampon. Radzi sobie także ze zmywaniem olejów. Lek należy zostawić na włosach ok. 5 minut, a następnie spłukać. Z tym również nie było najmniejszych kłopotów. Zaskoczyło mnie to, że nie plącze włosów i pozostawia je błyszczące i gładkie. Oczywiście z odżywką, dawał jeszcze lepsze rezultaty. Nie obciążał moich włosów.


Najważniejsze - działanie. Już po pierwszym myciu poczułam ulgę. Świąd się zmniejszył, łupież ograniczył, a już po trzecim - czwartym zabiegu wszelkie niedogodności i uciążliwości praktycznie zniknęły. Pomału będę ograniczać stosowanie leku do jednego razu w tygodniu, profilaktycznie. Nigdy nie miałam wcześniej produktu, który tak szybko uporałby się z moim problemem. Nie do końca poradził sobie z wykwitami nad karkiem, na linii włosów. Tamte miejsca traktuję maścią Protopic. Mimo wszystko jestem zachwycona. Jeśli macie podobny problem, polecam udać się po receptę. Jedynym minusem jest cena, myślę jednak że warto.

A może znacie Stieprox i jak ja uwielbiacie go? Może znacie coś równie skutecznego?
Miłego weekendu, 
Ania.

środa, 2 lipca 2014

DENKO CZERWIEC 2014

Witajcie,

na początku powinnam się wytłumaczyć. Nie było mnie dość długo. Najpierw długi weekend u rodziców, a potem? No właśnie? Chyba nie mam żadnego sensownego usprawiedliwienia. Zmieniłam pracę i w końcu powielam hobby z obowiązkami :) Zaczęliśmy z moim narzeczonym uprawiać wspólną zajawkę - geocaching. Staram się też ograniczać komputer i trochę wychodzić do ludzi. To wszystko sprawia, że czasem jestem mniej lub bardziej zmęczona, a w konsekwencji mniej czasu poświęcam blogowi. I jak Wasze przeglądam regularnie, tak swój trochę zaniedbałam. Mam nadzieję, że mi wybaczycie.

Dzisiaj zjawiam się z czerwcowym denkiem. Zobaczcie co udało mi się zużyć w ubiegłym miesiącu. ZAPRASZAM!



1. WŁOSY


SZAMPON TIMOTEI PURE Naturalne Oczyszczenie

U mnie kompletnie się nie sprawdził. Strasznie mnie uczulał, sprawił mi istne piekło na głowie. Dodatkowo trochę plątał włosy. Zużył go mój D.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? NIE

ODŻYWKA BALEA OIL REPAIR

Na początku nie polubiłyśmy się. Moim błędem było zbyt długie przeciąganie odżywki na włosach, co skutkowało totalnym splątaniem i sztywnością. W końcu wpadłam na to, żeby wmasować odżywkę i zmyć ją już po chwili. Podziałało. Włosy od tamtej pory po jej użyciu były mięciutkie, gładkie i bardzo lśniące.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? ZDECYDOWANIE TAK


GOLWELL TOPCHIC 10GB Ekstra jasny złoto-beżowy blond + utleniacz 9%

Świetna farba. Używałam jej do podtrzymania efektu ombre na moich włosach i odświeżenia odcienia rozjaśnionych do blondu końcówek. Dzięki 9% wodzie kolor jaki uzyskałam nie wpadał w żółcie i świetnie się prezentował. Długo się utrzymuje i nie żółknie.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

2. JAMA USTNA


PŁYN DO PŁUKANIA JAMY USTNEJ COLGATE PLAX ICE

Trochę ostry i niezbyt odpowiadał mi jego smak. Powiedziałabym średniak.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? NIE WIEM

3. TWARZ


PŁYN MICELARNY BE BEAUTY

Kolejne opakowanie mojego ukochanego micela.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? JASNE!

KREM NA NOC REGENERUJĄCY LOVE ME GREEN

Dołączony do beGlossy. Niestety moja wymagająca twarz nie pozwoliła mi się z nim polubić, więc znalazłam dla niego zastosowanie na moją szyję i dekolt. Tutaj sprawdził się świetnie. Sprawiał, że skóra stawała się miękka, gładka i zadbana. Dodatkowym plusem był przyjemny zapach i skład.

CZY KUPIĘ? TAK

EKSPRESOWY DEMAKIJAŻ OCZU 2w1 GARNIER


CZY KUPIĘ PONOWNIE? ZDECYDOWANIE TAK!

4. CIAŁO


NIVEA INVISIBLE antyperspirant

Miniaturową wersję kupiłam przed wylotem do brata na święta i muszę przyznać, że nie mogłam się od niego oderwać głównie ze względu na świetny zapach, którego tak mi brakuje przy ałunie. Niestety czasem zdarzały się podrażnienia i niewystarczająca ochrona, ale generalnie to naprawdę niezły antyperspirant.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

OSTRZA GILETTE VENUS

Kupiłam je na Allegro za niecałe 30 zł za 4 sztuki. Lubię tą maszynkę i ostrza okazały się być dobre i tanie.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

5. POZOSTAŁE


MASKA PEARL bright essential It's Skin

Dołączona do majowego beGlossy. Bardzo wygodna metoda aplikacji - wystarczyło tylko nałożyć materiałową maskę na twarz. Podczas całego czasu czułam przyjemne chłodzenie. Po użyciu skóra była napięta, pachnąca, wygładzona i niesamowicie odżywiona. Jest to moja ulubiona forma maseczek.

CZY KUPIĘ? TAK

MYDŁO ISANA w płynie wiosenny zapach

Kolejne mydło z Rossmanna, które trafiło do mojej łazienki. Pachnie ciekawie, orzeźwiająco i dobrze myje. Niestety troszkę wysusza dłonie.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? NIE

6. PRÓBKI

Godne uwagi są produkty BingoSpa, zwłaszcza koncentrat cynamonowo-kofeinowy z papryką do body wrappingu, z pewnością zakupię tego typu produkt BingoSpa w pełnowymiarowym opakowaniu. Clarena matująca od dawna jest mi i znana i niezawodna!

To tyle. Ciekawa jestem Waszych zużyć?

Miłego wieczoru,
Ania

środa, 2 kwietnia 2014

DENKO MARZEC 2014

Witajcie,

tym razem po raz pierwszy nie udało mi się zamieścić denkowego wpisu w ostatnim dniu miesiąca. Zatem wszelkie pustaki z marca zobaczycie z dwudniowym opóźnieniem. Po prostu wieczorami padam ze zmęczenia. Nowa praca jest wspaniała, ale jak na razie dość mocno mnie eksploatuje, do tego obowiązki życia codziennego, mniejsze lub większe spotkania i nie wyrabiam. Mam nadzieję, że ten chwilowy brak mocy szybko minie i jest wynikiem przesilenia wiosennego. Tymczasem zapraszam do lektury.


JAMA USTNA


PASTA DO ZĘBÓW BLEND-A-MED 3D WHITE FRESH Extreme mint kiss.

Bardzo fajna pasta. Dobrze poradziła sobie z przebarwieniami, jakich dorobiłam się przez (na szczęście) krótkotrwałe używanie Białej Perły Impreza. Przyjemnie odświeża i czyści.

CZY KUPIĘ PONOWNIE?  TAK

PASTA DO ZĘBÓW BLEND-A-MED 7 COMPLETE + White

Pasta może i dobra, ale niezbyt odpowiadał mi jej dosyć słodkawy smak. Ja lubię mocne orzeźwienie. 

CZY KUPIĘ PONOWNIE? NIE

ZAPACHY


CHANEL COCO MADEMOISELLE

Boski zapach, trochę słodkawy i jednocześnie orzeźwiający, a przy tym nie nachalnie ciężki. Zawiera pigwę, jaśmin i hiacynt.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

WŁOSY


PANTENE PRO-V SERUM SCALAJĄCE ROZDWOJONE KOŃCÓWKI

Olejek o przyjemnym, delikatnym zapachu. U mnie sprawdzał się jedynie przy aplikacji na suche włosy, jednak musiałam używać go z umiarem, bo łatwo robił z moich końcówek siano. Produkt dobry, ale nie nadzwyczajny, natomiast bardzo wydajny.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? NIE WIEM

WELLA PROFESSIONALS STAY STYLED FINISHING SPRAY Lakier do włosów

Produkt dołączony był do jednej z edycji Glossybox. Jak dla mnie średniak. Może i nie sklejał włosów, ale nie utrwalał. Zużyłam go jako utrwalacz make up-u :P

CZY KUPIĘ? NIE

CIAŁO


KREM ANTIAGING WITAMINOWY DO RĄK LIRENE

Wygrany krem okazał się strzałem w dziesiątkę! Przyjemnie, kwiatowo pachnący. Dobrze się rozprowadzał, szybko wchłaniał i pozostawiał skórę przyjemnie wygładzoną i miękką.

CZY KUPIĘ? TAK

BALSAM DO CIAŁA ALVERDE ULTRA SENSITIVE


CZY KUPIĘ? TAK

TWARZ


MASECZKA- PEELING K+K FITOMED

Również wygrana. Oj długo się do niego zabierałam. Ostatecznie i tak nie udało mi się go zużyć w zalecanym czasie. Rzekomo wygładza kurze łapki - nie zauważyłam. Ale jako peeling sprawdza się świetnie. Drobinki są idealnie ostre, dobrze wygładzały i nie podrażniały.

CZY KUPIĘ? NIE WIEM

KREM MATUJĄCY CLARENA

Pudełko dość dziwne, ale w takim dostałam "odlewkę" przy zakupie na Allegro. Kocham ten krem bezgranicznie. Wspaniale pielęgnuje, nawilża, odżywia i łagodzi, a przy tym skutecznie matuje i cudnie sprawuje się jako baza pod makijaż. Mój absolutny hit!

CZY KUPIĘ? ZDECYDOWANIE TAK

PHYSIOGEL KREM NAWILŻAJĄCY DO TWARZY


CZY KUPIĘ PONOWNIE? ZDECYDOWANIE TAK

ZIAJA PŁYN DWUFAZOWY DO DEMAKIJAŻU OCZU


CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

MAKIJAŻ


DERMIKA TRUE MAGIQ MAKE-UP ANTI-SHINE KRYJĄCY I MATUJĄCY

Podkład dobrze kryjący, ale nie matujący. Szybko spływał z twarzy, ale za to pozostawiał ładne wykończenie, a skóra była nawilżona. U mnie spisywał się w połączeniu z Max Factor Facefinity. 

CZY KUPIĘ PONOWNIE? NIE WIEM

MAX FACTOR FACE FINITY PODKŁAD


CZY KUPIĘ PONOWNIE? BYĆ MOŻE

EYELINER EVELINE CELEBRITIES

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

BALANCE ME Super Soft Beige BŁYSZCZYK 


CZY KUPIĘ? NIE

KOSMETYKI MYJĄCE


FACELLE INTIM PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ

Bardzo wydajny produkt. Kupiłam go z myślą o włosach, jednak w tej dziedzinie kompletnie się nie spisał. Polubiłam go jako płyn do higieny intymnej i środek do czyszczenia moich pędzli. Konsystencja jest troszkę galaretkowata, a zapach przyjemny.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

UJĘDRNIAJĄCA SÓL DO KĄPIELI LOTOS BE BEAUTY SPA

Biedronkowy kosmetyk za grosze. Nie pieni wody, ale lekko ją zabarwia i pachnie niesamowicie relaksująco. Przyjemny produkt w niskiej cenie.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

MYDŁO W PŁYNIE ISANA Z BZEM I ORCHIDEĄ

Kosztowało 2,29 zł i jest dość wydajne. Niestety zapach nie przypomina w/w kwiatów, a konsystencja jest galaretowata. Nie polubiłam go.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? NIE

ŻEL POD PRYSZNIC SORAYA Chocolate Kiss

Cudny zapach przede wszystkim! Pachniał tak, że miałam ochotę wlać go prosto do buzi i zjeść. Jedna z lepszych wygranych. Konsystencja niezła, dobrze się rozprowadzał, świetnie mył, nie podrażniał i nie przesuszał.

CZY KUPIĘ? TAK

PRÓBKI


ZIAJA ULGA Krem ŁAGODZĄCY NA DZIEŃ REDUKUJĄCY PODRAŻNIENIA - godny uwagi. Ukoił mocno podrażnioną i przesuszoną wiatrem skórę mojego narzeczonego. 

KEMON ACTYVA PUREZZA G Peeling shampoo - również zwrócił moją uwagę. Łagodzący i odświeżający.

KEMON ACTYVA VOLUME E COMPROSITA

YVES ROCHER GEL SOS DETOX SLIMMING

PLASTERKI NA WĄGRY NOSE PORE STRIPS Z Biedronki

YVES ROCHER HYDRA VEGETAL 

YVES ROCHER SO ELIXIR PURPLE
YVES ROCHER EVIDENCE

To tyle. Dajcie znać czy znacie któryś z produktów i jak się u Was spisywał. Jak prezentowały się Wasze denka marcowe?

Ania

piątek, 28 lutego 2014

DENKO LUTY 2014 + OSTATNI DZIEŃ ROZDANIA

Witajcie,

jak Wasze brzuchy po Tłustym Czwartku? Ja nawet nie przyznam się ile pączków pochłonęłam, do tego wieczór zwieńczyłam domową pizzą, która udała się wybitnie i była najlepsza, jaką dotąd udało mi się przygotować. Dzisiaj będzie zdecydowanie lżej. 
Jak zwykle koniec miesiąca równa się u mnie z podsumowaniem zużyć. W lutym nie było tego dużo. Marzec zapowiada się dużo owocniej, ale tymczasem zerknijcie co udało mi się wykończyć przez te 28 dni. Zapraszam.


WŁOSY


MARION 7 efektów ULTRALEKKA ODŻYWKA Z OLEJKIEM ARGANOWYM

Używałam jej za każdym razem, kiedy się spieszyłam i nie miałam czasu na nakładanie czegoś do spłukiwania, a ostatnimi czasy stosowałam ją codziennie. Co mogę o niej powiedzieć? Nie zrobiła efektu WOW, ale też nie zawiodła. Taki zwyklaczek rzekłabym, idealny właśnie na takie "pośpieszne" sytuacje. Trzeba jedynie uważać, żeby nie przesadzić, bo potrafi przetłuścić włosy. Najlepiej spsikać włosy poniżej uszu. Ułatwia czesanie i sprawia, że włosy są miękkie w dotyku.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? NIE WIEM

SUCHY SZAMPON BATISTE TROPICAL

Kolejne opakowanie mojego ukochanego, suchego szamponu. Uwielbiam go za działanie, zapach i niezastąpioność w awaryjnych sytuacjach.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? ZDECYDOWANIE TAK

OLEJEK OROFLUIDO BEAUTY ELIKSIR

RECENZJA, dodam tylko, że jestem nim zachwycona. Urzekł mnie słodkim zapachem i zbawiennym działaniem. Wygładza, nawilża, sprawia, że włosy są zdrowe i błyszczące oraz miękkie w dotyku.

CZY KUPIĘ? ZDECYDOWANIE TAK! TO MÓJ HIT


CZY KUPIĘ? NIE WIEM

TWARZ


COSMETIC SKIN SOLUTIONS FIRMING EYE GEL

Nie przepadam za kosmetykami do stosowania pod oczy i najmniej sumiennie ich używam. Ten produkt trafił do mnie wiele miesięcy temu poprzez Glossybox. Długo czekał na zużycie. Ostatni miesiąc stosowałam go codziennie. Produkt jest bardzo wydajny, wygodnie się go aplikuje za pomocą dołączonej pipety i można zużyć go prawie do ostatniej kropli. Ciężko mi się odnieść do skuteczności produktu. Z pewnością mogę powiedzieć, że skóra pod oczami była wygładzona, napięta, a sińce które jakiś czas temu zaczęły mnie prześladować, rozjaśniły się.

CZY KUPIĘ? BYĆ MOŻE

PŁYN MICELARNY BE BEAUTY

Kolejne opakowanie mojego ulubionego micela. Od 19.01 moja Biedronka jest remontowana, a ponownie otworzą ją dopiero 11.03. Pierwsze co zrobię to uzupełnię jego zapasy!

CZY KUPIĘ PONOWNIE? ZDECYDOWANIE TAK

CIAŁO


ŻEL POD PRYSZNIC BALEA BORÓWKOWY

W styczniu trafił do TRÓJKI WSPANIAŁYCH. Dobrze się pieni, fajnie myje, nie wysusza skóry, pachnie bombowo-owocowo, a przy tym kosztuje grosze. Żelowy ideał.

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

KREM DO STÓP LIRENE REGENERUJĄCY UREA 30%

Najlepszy krem do stóp, jaki dotychczas miałam. Zapach dosyć mentolowy, ale znośny. Dobrze się rozprowadzał i szybko wchłaniał, pozostawiał jednak ochronną warstewkę, mi jednak to nie przeszkadzało, gdyż nakładałam go w łóżku, tuż przed snem. Zmiękczał stopy, poradził sobie nawet z moimi twardymi piętami. Przy regularnym stosowaniu efekt ten był zachowany. 

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

ZAPACHY


EMPORIO ARMANI DIAMONDS

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

SEE BY CHLOE

CZY KUPIĘ? TAK

POZOSTAŁE


PRÓBKI SZAMPONU NIZORAL

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK

PŁATKI KOSMETYCZNE CAREA

CZY KUPIĘ PONOWNIE? TAK


To tyle. Jestem zadowolona z jakości produktów i jak widzicie nie trafiły mi się żadne buble w tym miesiącu. Ciekawa jestem jak to było u Was?

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dzisiaj do 23:59 macie ostatnią szansę, aby zgłosić się do udziału w losowaniu nagród z Walentynkowego Rozdania. Zachęcam Was do tego, bo nagrody są naprawdę fajne.



MIŁEGO WEEKENDU,
Ania

czwartek, 20 lutego 2014

PODSUMOWANIE STYCZNIOWEGO GLOSSYBOX + PRZYPOMINAJKA O ROZDANIU WALENTYNKOWYM

Witajcie,

u mnie nadal trochę się dzieje, ale musiałam znaleźć choć chwilę, aby nadrobić materiał. Kolejny wpis, który czekał w kolejce na skrobnięcie. Dzisiaj pora na spóźnione podsumowanie styczniowego Glossyboxa. Zapraszam.


Zacznę od gąbeczki KONJAC SPONGE NATURAL - 100 % SPA by KARMAMEJU.

Jestem nią absolutnie oczarowana. Świetnie myje i peelinguje twarz, bez podrażnień i uczucia ściągnięcia. Do demakijażu tą gąbeczką używam wyłącznie wody i niczego więcej tak naprawdę nie potrzebuję. Mam wrażenie, że zmniejszyła się ilość zaskórników, nie pojawiają się żadne sterczące, suche skórki. Czuję się czysto i zdrowo :) Zastanawiam się tylko, jak długo pociągnie.


LIRENE BALSAM DO CIAŁAGOLDEN CHARM

Przyznam, że użyłam go tylko kilka razy, ponieważ zimą nie mam zbyt wielu okazji do rozświetlania mojego ciała. Tego typu gadżety ( bo dla mnie to właśnie gadżety) zostawiam na lato. Wiem już, że z Lirene się polubimy. Nieźle pachnie, ale co najważniejsze, dobrze nawilża i pielęgnuje, a przy tym rzeczywiście potrafi nieźle zabłysnąć. Skóra po jego użyciu pięknie się mieni za sprawą mikroskopijnych drobinek.


PANTENE PRO-V - NATURE FUSION OIL THERAPY

To chyba mój faworyt z całego pudełka. Od pierwszego użycia jestem absolutnie zakochana. Odkąd zaczęłam stosować ten, jakże cudotwórczy olejek, moje włosy stały się miękkie, delikatne w dotyku, wyglądające zdrowo i co dla mnie istotne nie puszą się! Czupryna pięknie lśni, dobrze się układa. Jestem na tak!


BAZA BENEFIT I POMADKA DO UST REGENERUM 
Czekają w kolejce na użycie i zapewne doczekają się osobnych recenzji.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przy okazji przypominam o trwającym rozdaniu walentynkowym. Macie czas do 28.02. Zachęcam do udziału :)



Miłego wieczoru,
Ania

P.S. Jutro wybieramy się całą paczką do Koszalina. Szykuje się niezła impreza. Do zobaczenia moje Lejdis! Asiu całusy!

piątek, 14 lutego 2014

WALENTYNKOWY GLOSSYBOX 2014

Witajcie,

na wstępnie chciałam Was bardzo przeprosić za prawie 2-tygodniową nieobecność w blogosferze. U mnie ostatnio sporo się dzieje, poza tym półtora tygodnia nie było mnie w domu, a to wszystko przez nową pracę i szkolenia z nią związane. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, a ja postaram się szybciutko nadrobić zaległe wpisy. Ominęłam podsumowanie styczniowego Glossybox, ale nie martwcie się, pojawi się jeszcze w tym miesiącu. Dziś za to przychodzę z Walentynkową edycją. Zobaczcie co się w niej kryje.


Zacznę od pudełka, które niebywale przypadło mi do gustu. Bardzo lubię takie zestawienia kolorystyczne. Nadruk ust kojarzy mi się z logo mojego bloga. Walentynkowa edycja funkcjonuje pod nazwą Glossy in love. Czy się w nim zakochałam od pierwszego wejrzenia? Dowiecie się zaglądając poniżej.


1. LOVE ME GREEN Organiczny krem regenerujący do twarzy na noc.

Jego zadaniem jest regeneracja i odżywienie. Skład ma niwelować szkodliwy wpływ środowiska, a po przebudzeniu skóra ma być odprężona i pełna blasku.

PRÓBKA 15 ml
Pełny produkt 50 ml/ 74,90 zł


2. L'OREAL PARIS Odżywczy eliksir do paznokci LA MANICURE 7w1

Premierowy produkt przeznaczony do pielęgnacji paznokci. Dzięki formule z olejkiem i witaminą E paznokcie mają być chronione, mocniejsze, gładsze, błyszczące, odżywione, mniej łamliwe i rozdwajające się. 

PEŁNY PRODUKT 5 ml/ 24,99 zł


3. TOŁPA BOTANIC BIAŁE KWIATY Aksamitne mleczko do demakijażu.

Mleczko o aksamitnej konsystencji i delikatnym, przyjemnym zapachu. Ma delikatnie oczyszczać skórę i bez problemów usuwać makijaż. Ponadto jego zadaniem jest nawilżanie, łagodzenie podrażnień i przywracanie komfortu.

PEŁNY PRODUKT 200 ml/ 24 zł


4. TAFT Spray do włosów KERATIN COMPLETE BLOW DRY ENERGIZER

Zapewniający 48-godzinne utrwalenie spray, który dzięki energetycznej formule z płynnymi elementami keratyny, takimi jak w strukturze włosów, zapewni im objętość, siłę oraz blask.

PEŁNY PRODUKT 150 ml/ 17,99 zł


5. AVON Tusz do rzęs AERO VOLUME

Tusz o super lekkiej formule z cząsteczkami wypełnionymi powietrzem, która daje efekt pogrubionych i zarazem lekkich, uniesionych rzęs.

PEŁNY PRODUKT 7ml/ 36 zł

Chyba już zaczynam się godzić z faktem, iż coraz trudniej o wyszukane i trudno dostępne kosmetyki w boxach. Przyzwyczajam się do obecności Avonu i innych, drogeryjnych produktów. Nie żebym miała coś przeciwko, ale chciałabym częściej mieć możliwość przetestowania czegoś ciężko osiągalnego. Znów otrzymałam kosmetyki, które szału nie robią, ale z pewnością się przydadzą. Najbardziej ciekawa jestem lakieru i tuszu. Ogólnie jestem za, a nawet przeciw :P

A Wy jesteście zadowolone z zawartości lutowego pudełka?

P.S. W weekend wracam pełną parą, pojawi się również rozdanie z okazji Walentynek. Bądźcie czujne.

Buziaki,
Ania